Jak ja oszczędzam na emeryturę?

O tym, jak i gdzie oszczędzam na swoją emeryturę wspominałem już nie raz, ale w tym miejscu postaram się dokładnie wyjaśnić, jak to u mnie wygląda. Nie jest to działanie czysto impulsywne. Nie otwieram portfela pod koniec miesiąca sprawdzając ile mi zostało z wypłaty i nie chowam tej wolnej kwoty w skarpetę. Do sprawy oszczędności podchodzę bardzo poważnie, a każdy ruch musi być wcześniej odpowiednio przemyślany.

Gdy parę lat temu zdecydowałem się na IKE udałem się do banku i podpisałem umowę. Oczywiście w ramach IKE w zależności od miejsca zawarcia umowy mamy także możliwość przeznaczenia części środków na inwestycje np. gra na giełdzie, czy fundusze inwestycyjne (tu mamy ograniczenie do funduszy jednego TFI jednego producenta). Wspólnie z żoną podjęliśmy o bezpiecznej formie IKE w banku, które jest forma długoterminowej lokaty bankowej.

Co daje mi IKE?

Nie będę charakteryzował w tym miejscu Indywidualnego Konta Emerytalnego, na jakie się zdecydowałem. Najważniejsze informacje w pigułce podałem we wcześniejszym tekście. Chce tylko zaznaczyć co daje mi IKE, a czego nie zagwarantowała by mi np. zwykła lokata bankowa. Nie zapłacę 19% podatku od dochodów kapitałowych czyli tzw. podatku Belki. Mam już za sobą pięcioletni okres regularnych wpłat, więc ten warunek został już spełniony. Nie zamierzam dokonywać wypłaty środków wcześniej, niż przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Oczywiście są różne, nieprzewidziane sytuacje życiowe, mogę zarzekać się, że tych pieniędzy nigdy nie ruszę, a przysłowiowy nóż na gardle w przyszłości może nie pozostawić mi wyboru, dlatego odkładamy jeszcze dodatkowo mała kwotę na czarną godzinę i liczę, że to zabezpieczenie wystarczy.

Jak ja oszczędzam na IKE?

Ustaliłem sobie termin regularnych, comiesięcznych wpłat na dzień po otrzymaniu wynagrodzenia. Nie czekam z tym na koniec miesiąca bo wtedy do następnej wypłaty pieniądze mogą szybko wypłynąć z konta. Jeszcze zanim podpisałem umowę na IKE dokonałem obliczeń naszych stałych wydatków domowych, tj. rachunków, kosztów paliwa, produktów spożywczych, zajęć dodatkowych dzieci, mojej siłowni i zostawiłem jeszcze pewną sumę na drobne przyjemności. Pozostałą kwotę przelewam na IKE regularnie. Do tej pory udało mi się nie tylko nie pominąć, ani jednej wpłaty, a dodatkowo zwiększyć jeszcze kwotę odkładanych oszczędności po otrzymaniu podwyżki w zeszłym roku. Ustalenie konkretnej sumy, którą chce odkładać podziałało u nas na plus. Zauważyłem, że zmniejszyły się od tego czasu nasze miesięczne wydatki, teraz bardziej zwracamy uwagę na to co i za ile kupujemy.

Oszczędzanie na emeryturę = zaciskanie pasa

Mimo, że staliśmy się bardziej oszczędni, ani my, ani nasze dzieci na pewno nie odczuły tego, że część pieniędzy odkładamy na przyszłość. Nadal realizują swoje pasje i otrzymują kieszonkowe na swoje przyjemności. Jedynie gdy pojawią się dodatkowe nieprzewidziane wydatki, jak np. w tym miesiącu, gdy za naprawę auta musiałem wydać 650zł wtedy staramy się ograniczyć wyjścia do kina i zakupy odzieżowe. Oczywiście mógłbym zrezygnować z wpłaty na IKE biorąc pod uwagę dodatkowy wydatek, ale mój upór raczej bardziej skłania mnie do niewielkiego ograniczenia, niż machnięcia ręką na kwestię oszczędności. Na koniec moja dewiza dla oszczędzających, nie ważne ile zarabiasz, ważniejsze jest ile wydajesz i ile uda ci się odłożyć.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.

*