Plan emerytalny – dlaczego musisz go mieć?

Emerytura to temat bardzo mi odległy oczywiście w sensie mojego wieku, a nie tego czym się na co dzień zajmuje. Młodzi ludzie raczej nie rozmawiają o tym, jak będzie wyglądało ich życie na emeryturze. Gdy wyobrażam sobie sytuację, jak zagaduje kolegów przy piwie o to co zamierzają ze sobą zrobić na starość, nie mogę przestać się śmiać. Tym bardziej nie pojawiają się pytania o plany oszczędzania na emeryturę i sposoby zapewnienia sobie spokojnego życia bez zastanawiania się czy ZUS wypłaci mi w ogóle emeryturę i jak tak to w jakiej kwocie.

Plan emerytalny powstał po rozmowie z żoną

Tak, tak to nie żart, do opracowania mojego planu emerytalnego skłoniła mnie rozmowa z żoną. Było to oczywiście wiele lat temu, dopiero potem zająłem się głębiej tematyką długoterminowych oszczędności emerytalnych. Wiecie jak to jest gdy pojawia się dziecko, a po pewnym czasie drugie jest w drodze i mimo, że nasze życie wyglądało na w miarę uporządkowane to zawsze jest powód do zmartwień. Mamy własne mieszkanie, oboje dobrą, pewną pracę (o ile w dzisiejszych czasach można w ogóle jakąkolwiek pracę określić jako pewną), oraz całkiem niezłe oszczędności na tak zwaną czarną godzinę. Bez względu na to czy przyjdzie mi pracować do 65 czy 67 roku życia, liczy się fakt czy później będę potrafił zapewnić sobie i rodzinie odpowiedni komfort życia. „Kochanie zastanowiłeś się już, jaki wybrać sposób na oszczędzanie na emeryturę?, bo chyba nie zamierzasz pracować do śmierci?”. Oczywiście, że nie zamierzam, chciałbym jeszcze zrealizować kilka swoich marzeń i potrzebuje na to czasu.

Ciekawe życie na emeryturze

Żyjemy coraz dłużej i na szczęście stajemy się coraz bardziej aktywni. Siedemdziesiątka na karku wcale nie musi mnie powstrzymać przed realizacją swoich marzeń. Zawsze chciałem wybrać się w długą podróż z plecakiem po Ameryce Południowej. Bez wcześniejszej rezerwacji noclegów, przemieszczając się z miejsca na miejsce, zwiedzając nowe miasteczka i wsie, poznając miejscową ludność i ich życie codzienne. Doskonały plan jeśli mam za co go zrealizować, a emerytura w kwocie około 1500zł nie pozwoli mi nawet na opłacanie miesięcznych rachunków, a co dopiero tak daleka podróż.

Listy z ZUSu to najlepszy impuls do działania

ZUS to instytucja, która niezbyt dobrze mi się kojarzy i pewnie większości z was także. Pochłania dużą część ciężko zarobionych pieniędzy oferując w zamian niewiele. Gdy wyciągam ze skrzynki na listy kopertę z nadrukiem logo Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wzdycham ciężko, siadam w fotelu i przystępuję do tej zamierającej dech w piersiach lektury. Szanowni Państwo… zaczyna się dobrze, potem jest już tylko gorzej…

W imieniu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przesyłam informację o stanie Państwa konta w ZUS na koniec roku. Stan konta w ZUS może przyprawić o zawrót głowy, a chyba jeszcze gorsze jest wyliczenie przewidywanej wysokości mojej przyszłej emerytury. Lepiej nawet nie liczyć ile udało by się nam zaoszczędzić gdybyśmy odkładali tą kwotę na lokacie zamiast opłacać składki na ubezpieczenia społeczne. Nie będę tego liczył, żeby móc spać spokojnie. Postanowiłem wziąć wreszcie sprawy w swoje ręce i tak powstał mój plan emerytalny.

Mój plan i jego realizacja zapewnił mi spokój

Mnogość produktów oszczędnościowych dedykowanych dla ludzi sceptycznie nastawionych do ZUS pozwala wybrać sobie najodpowiedniejszy, najlepiej dopasowany do naszych potrzeb. Najlepiej, żeby oszczędzać indywidualnie i mieć w zanadrzu zabezpieczenie, które zapewni nam komfortowe życie. Sytuacją idealną jest gdy nasz plan emerytalny składa się z wielu punktów, jeśli tylko mamy taką możliwość korzystajmy z kilku źródeł wsparcia. Ja wybrałem IKE czyli Indywidualne Konto Emerytalne i polecam zapoznać się z takimi produktami wszystkim myślącym o swojej dalekiej przyszłości. Teraz jestem spokojny o naszą przyszłość i obserwuję, jak oszczędności rosną z miesiąca na miesiąc, a moja kochana żona pyta mnie już tylko o plany na spędzanie wspólnego czasu, a nie o to skąd na to wezmę pieniądze.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.

*